Od wareczek soli do zakładu kąpielowego
Buskie solanki pojawiają się w dokumentach bardzo wcześnie: przywilej Bolesława Wstydliwego z 1252 roku przywraca tutejszemu klasztorowi prawo wytwarzania z nich soli. Przez kilka stuleci to właśnie sól, a nie kuracja, była powodem, dla którego ktokolwiek interesował się tą wodą.
Leczniczo zaczęto o niej myśleć na przełomie XVIII i XIX wieku. Prace geologiczne prowadził tu w latach 1781–1784 Johann Philipp von Carosi, pierwsze badania pod kątem leczniczym wykonał w 1808 roku pińczowski lekarz Jan Winterfeld, a pełną analizę wody ze źródła Rotunda opublikował w 1832 roku warszawski aptekarz Ferdynand Werner. W 1820 roku dawny klasztor wydzierżawił Feliks Rzewuski i osiem lat później otworzył w nim tymczasowy zakład zdrojowy.
Prawdziwy początek uzdrowiska to 1 czerwca 1836 roku — dzień otwarcia murowanych łazienek, zaprojektowanych przez Henryka Marconiego na wzór rzymskich budowli publicznych. Budynek stoi do dziś w środku parku, mieści salę koncertową i nosi nazwę od swojego architekta. Zasoby wody potroiły się dopiero w 1893 roku, gdy geolog Aleksander Michalski odwiercił cztery nowe studnie; ich wody opisał kilka lat później Franciszek Gervais. Status uzdrowiska państwowego o charakterze użyteczności publicznej miejscowość otrzymała w 1922 roku.
Na czym stoi buskie lecznictwo
Podstawą jest woda siarczkowa — rzadka w skali kraju i to ona odpowiada za charakterystyczny zapach wokół zakładów zabiegowych. Obok niej wykorzystuje się solanki jodkowo-bromkowe i borowinę. Wody w okolicy występują w kilku poziomach: od wód półsłodkich w utworach trzeciorzędowych, przez solanki w skałach jurajskich, do wód słonawych i słonych w kredzie i górnej jurze. Część z nich ma mineralizację powyżej grama na litr, co daje im status wód leczniczych.
Ministerialna klasyfikacja zalicza Busko do uzdrowisk nizinnych. Kierunki lecznicze obejmują choroby reumatologiczne, ortopedyczno-urazowe u dorosłych i u dzieci, choroby układu nerwowego, układu krążenia z nadciśnieniem, osteoporozę i choroby skóry; osobną, znaną w całym kraju specjalnością jest leczenie dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym — temu służy sanatorium „Górka”, którego początki sięgają 1918 roku.
Kuracja w Busku nie polega na widokach. To miejsce z własnym rytmem: kąpiele, zabiegi, przerwa, spacer po parku, i tak przez kilka tygodni. Turysta, który przyjeżdża na dzień, zobaczy raczej architekturę i zieleń niż samo uzdrowisko w działaniu — i warto o tym wiedzieć, planując wizytę.
Park, aleja i zabudowa zdrojowa
Park zdrojowy założył w XIX wieku ogrodnik Ignacy Hanusz według projektu Marconiego; w rejestrze zabytków figuruje z datami 1833–1835. Dzieli się na trzy części: ogród łazienkowy liczący około 16 hektarów, z sanatorium Marconi i fontanną, blisko 850-metrową aleję Mickiewicza oraz niewielki skwer przy placu Zwycięstwa. To układ czytelny do dziś — aleja prowadzi od miasta wprost do łazienek i jest najkrótszym sposobem zrozumienia, jak zaplanowano tę część Buska.
Wokół parku stoi zabudowa z różnych epok uzdrowiskowych. Kaplica świętej Anny powstała w latach 1884–1886, szpital świętego Mikołaja — dziś sanatorium „Mikołaj” — w 1837 roku, a Willa Oblęgorek w 1903. Jest też Dom Zdrojowy z pijalnią, tężnia solankowa i multimedialna fontanna, czyli warstwa zupełnie współczesna, dołożona do dziewiętnastowiecznego szkieletu.
Samo miasto jest małe — kilkanaście tysięcy mieszkańców — i leży na Garbie Wójczańsko-Pińczowskim, w regionie Ponidzia nazwanym od rzeki Nidy. Około pięćdziesięciu kilometrów na północ leżą Kielce, a Kraków jest o osiemdziesiąt kilometrów na południowy zachód.
Jak dotrzeć
- Samochodem — drogą krajową numer 73 z Kielc w stronę Jasła; dojazd od Pińczowa prowadzi drogą wojewódzką 767, od Krakowa drogą 776, a od Żabna drogą 973.
- Pociągiem — linia z Kielc powstała w 1953 roku i została zelektryfikowana w 1987. Ruch pasażerski zawieszono w grudniu 2004 roku, wrócił sezonowo w 2018, a regularne połączenia Kielce–Busko przywrócono 27 czerwca 2020 roku. Stacja leży w Wełczu, a nie w centrum miasta.
- Autobusem — kursy dalekobieżne i regionalne zatrzymują się w centrum; od 10 czerwca 2024 roku działają też dwie miejskie linie autobusowe.
- Samolotem — najbliżej jest Kraków-Balice, około 110 kilometrów; Katowice-Pyrzowice to około 160, a Warszawa około 220 kilometrów.
Dobre rady
Jeśli przyjeżdżasz na krótko, wejdź do parku od strony alei Mickiewicza i idź nią całą. Perspektywa kończąca się na łazienkach Marconiego jest w Busku rzeczą najlepiej zaprojektowaną i widać ją tylko stąd. Dopiero potem warto schodzić w boczne alejki ogrodu łazienkowego.
Zapach siarkowodoru w okolicy zakładów zabiegowych zaskakuje część odwiedzających. Nie jest to żadna awaria, tylko naturalna cecha wody siarczkowej, na której zbudowano to uzdrowisko. Przy tężni odczuwa się raczej słoną wilgoć niż siarkę.
Busko dobrze łączy się z całym Ponidziem: dalej na północ leżą Pińczów i rezerwaty stepowe nad Nidą, a w pobliżu działa drugie świętokrzyskie uzdrowisko, Solec-Zdrój, oparte na tych samych wodach siarczkowych. Na krótki pobyt wystarczy pół dnia na część zdrojową; na pełny obraz regionu trzeba weekendu.
Jak dojechać i praktyczne info
- Lokalizacja
- Ponidzie, Garb Wójczańsko-Pińczowski, województwo świętokrzyskie; około 50 kilometrów na południe od Kielc
- Co to jest
- statutowe uzdrowisko nizinne; status uzdrowiska państwowego o charakterze użyteczności publicznej od 1922 roku
- Surowce lecznicze
- wody siarczkowe, solanki jodkowo-bromkowe i borowina
- Kierunki lecznicze
- choroby reumatologiczne, ortopedyczno-urazowe u dzieci i dorosłych, układu nerwowego, układu krążenia z nadciśnieniem, osteoporoza, choroby skóry, mózgowe porażenie dziecięce
- Początki lecznictwa
- pierwsze badania wody w 1808 roku, tymczasowy zakład w 1828, murowane łazienki otwarte 1 czerwca 1836 roku
- Park zdrojowy
- projekt Henryka Marconiego, realizacja ogrodnika Ignacego Hanusza; ogród łazienkowy około 16 hektarów, aleja Mickiewicza około 850 metrów
- Czas pobytu
- pół dnia na park i zabudowę zdrojową, weekend z Ponidziem
- Aktualne godziny i bilety
- oficjalny serwis turystyczny Buska-Zdroju
Kiedy najlepiej
Park budzi się wcześnie i jest wtedy najcichszy w ciągu roku, bo szczyt turnusów dopiero się zaczyna. Dobra pora na spokojne obejście alei Mickiewicza i ogrodu łazienkowego.
Najwięcej kuracjuszy i odwiedzających, pełny program w muszli koncertowej i otwarta tężnia. Stare drzewa parku dają cień, ale w upał część zdrojowa potrafi być tłoczna.
Najlepszy moment na zdjęcia: park przebarwia się nierównomiernie, a jasna elewacja sanatorium Marconi wygląda wtedy najmocniej. Mniej grup niż latem.
Uzdrowisko pracuje przez całą zimę, więc miasto nie zamiera, choć park bywa pusty. Wnętrza pijalni i spacery po alejach przy mrozie mają własny urok, ale na zewnątrz nie ma tu żadnych atrakcji zimowych.
Gdzie spać blisko
Pracujemy nad listą sprawdzonych obiektów w regionie Województwo świętokrzyskie. Jeśli prowadzisz pensjonat, domek lub apartament w okolicy — zgłoś swój obiekt.
Dodaj swój obiekt →