Mam tydzień urlopu i chcę przejechać kawałek Green Velo, ale cała trasa to ponad 2000 km. Który odcinek polecacie na pierwszy raz, żeby było ładnie i nie za ciężko?
— 60 000 km na zegarze
Mam tydzień urlopu i chcę przejechać kawałek Green Velo, ale cała trasa to ponad 2000 km. Który odcinek polecacie na pierwszy raz, żeby było ładnie i nie za ciężko?
Odcinek podlaski przez Biebrzański PN i okolice Tykocina jest płaski i przepiękny - bagna, bociany, drewniana architektura. Idealny na spokojne 60-70 km dziennie.
Popieram Podlasie. Dorzuć Supraśl i Kruszyniany z meczetem tatarskim, a wieczorem tatarskie pierogi w Kruszynianach - dzień zamknięty idealnie.
Jak wolisz pagórki to weź odcinek na Roztoczu w stronę Zwierzyńca - ładniej, ale więcej przewyższeń, więc bardziej dla wprawionych nóg.
Padło na Podlasie, te bociany mnie kupiły. Kruszyniany w planie!